Kategorie

HERBATKA

Pan Darek poczęstował mnie w pracy herbatką. Ponoć była zielona z limonką, ale wątpię. Po herbatce nie mogłam ani chwili usiedzieć przed komputerem, musiałam się zrywać i gdzieś biec z włosem rozwianym i okiem błędnym. A jak już się trochę skupiłam, to i tak się wszystko lądowało w niszczarce.

Co ciekawe, Pan Darek miał [...]

NARTY

Pojechaliśmy na narty. Wyobrażałam sobie, że górka będzie taka w sam raz, taka sama jak w Zakopanem, króciutka, taka gdzie widać początek i koniec – tymczasem górka okazała się górą. Szczyt znikał gdzieś w chmurach, a może w ogóle go nie było. Na pewno trzeba było do niego dojechać strasznym wyciągiem z trzema przesiadkami.

Podziękowałam [...]

PRZYGODY TRASZKI W DESZCZOWY DZIEŃ

Rano Artur ostrzegał, żebym go nie gilgała, bo mnie kopnie niechcący. Nie mogłam więc mieć pretensji, gdy mnie kopnął w oko, zaśmiewając się do łez. Trochę mi sie kręciło w głowie z samego rana, tak myślę, że przez kontakt oka z jego nogą. Gwałtowny i bolesny. No ale sama chiałam.

Potem spędziłam dwie godziny na [...]

DÓŁ

Mam dzisiaj potwornego doła. Dół dopada mnie co jakiś czas od października, w najmniej spodziewanym momencie, bez względu na okoliczności. Nic nie może powstrzymać Doła – samo sie płacze.

WALENTYNKI 2

W imieniu syna (a też trochę swoim, bo jak wiecie nie obchodze Walentynek, ale to takie fajne jest, że wciąga), jak co roku wysłałam walentynkowe kartki do moich bratanic i bratanka. Co roku się staram, żeby moje pismo nie wyglądało na moje pismo, ale co roku na pytanie o walentynkowy bilans dzieci brata odpowiadaja mi [...]

WALENTYNKI

Urwaliśmy się na chwilę z ukochanym z pracy. W Empiku zamówiliśmy moccacino i cztery ciastka. Było bardzo słodko, a potem nas zemdliło.

Bo my (tak na niby) nie obchodzimy Walentynek.

PO FERIACH

Jestem w szoku. Stojąc pod stokiem i podziwiając mojego męża, jak jeździ na nartach, uświadomiłam sobie, że widzę go na stoku po raz pierwszy w życiu. To nic, że znamy się od siedemnastu lat, a po ślubie jesteśmy prawie trzynaście. Przez te wszystkie lata opowiadał mi o nartach, czasem na narty wyjeżdżał i ja go [...]