Kategorie

SPRZĄTANIE

Nie wybrałam się z chłopakami do miejscowości Haźlach na piknik, gdzie główną atrakcją miało być rozjeżdżanie samochodów czołgiem. Hm… Postanowiłam spędzić czas pożytecznie, czyli wysprzątać mieszkanie. Jak powszechnie wiadomo sprzątanienie jest moją ulubioną czynnością. Ale dzisiaj tak wyjątkowo mi się zachciało. Nie, zdecydownie nie jestem stworzona do sprzątania. Gdy zakładałam prześcieradło z gumką na nasze małżeńskie łoże, [...]

PYTANIE

Gdy pada to pytanie, u 99% pracwoników obserwuję objawy przerażenia. Oczy robią się im wielkie  jak spodki i gwałtownie przyśpiesza oddech. Jedni szepczą  "jakoś w sierpniu chyba", inni szepczą "muszę zadzwonić, Jezu, mam przerąbane".

Pytanie brzmi : proszę podać datę urodzenia małżonki.

SUKCESU NIE BYŁO

Pora spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać się – nie odchudziałam się. (Trochę zdziwiona jestem, że się człowiek nie odchudza od samego myślenia o odchudzaniu. Gdyby choć  połowę czasu spędzonego na myśłeniu i oglądaniu w lustrze obwisłych pośladków przeznaczyć na przysiady, to ho, ho! Niezła byłaby ze mnie laska). Tymczasem na Riwierę pojadę w stanie [...]

PLAN B

Ponieważ plan A (ćwiczymy i nie żremy, aby zmniejszyć obwody przed latem) nie wypalił (to już prawie koniec czerwca? Ojej…), wprowadziłam dzisiaj plan B – może mniej doskonały, ale za to skuteczny. Kupiłam kilka ciuchów świetnie maskującyh to i owo. Nie rozwiązałam jeszcze problemu pokazania się na plaży w obecnym stanie otłuszczenia. Tzn. strój spłaszczający [...]

KINO

Udało mi się dzisiaj namówić Rafała na wyjście do kina. Historia godna odnotowania, gdyż kino jest miejscem, którego z jakiegoś powodu Rafał nie lubi. Ja wręcz przeciwnie – mogłabym tam zamieszkać. Przez kilkanaście lat pożycia przyzycziłam się, że do kina chodzę sama lub z koleżankami (ich mężowie też jakby nie lubią). Cieszyłam się więc [...]

JAZDA NA MAKSA

Przejażdżka samochodem z tatą na miejscu kierowcy jest dla mnie od lat przeżyciem ekstremalnym. Unikam, jak mogę. Z powodu chwilowego braku samochodu, planowałam zrujnowanie się na taksówki na trasie dom-szkoła-praca-szkola-babcia-praca-babcia-dom (w sumie 60 kilometrów), ale tata zadzwonił o 6 rano (!!!) i zadeklarował, że będzie nas woził. Kochany tatuś.

Nie musiałam pić porannej kawy, [...]

SIOSTRA TRASZKA

Przeszłam chrzest bojowy robiąc mamie zastrzyk w brzuch. Uczucie przebijania się przez skórę – bezcenne. Jezus… Uzależnienie od seriali o lekarzach nie pomogło. Czym innym jest oglądanie akcji na ekranie, czym innym medycyna w realu. Niby zdawałam sobie z tego sprawę, ale może nie do końca. Stres taki, że po fakcie odstresowałam się wyrzucając z siebie [...]