Kategorie

PODCINANIE KOŃCÓWEK

  Udałam się dzisiaj do nowego salonu fryzjerskiego i umarłam.  Gdy pani myła mi włosy, fotel masował mi plecy. Pani myła i myła te włosy, masowała głowę,  fotel masował, no nirwana.

 Właściwie chciałam tylko podciąć końcówki. Od kilku lat zapuszczam włosy, bo chcę mieć długie, ale ilekroć dorosną mi do ramion, idę podciąć końcówki i wtedy pani fryzjerka proponuje mi, że może trochę wycieniujemy. I wychodzę z krótkimi włosami, potem płaczę, potem przysięgam, że nigdy więcej i następnym razem sytuacja się powtarza.

 Ale nie dziś. Poszłam do  nowego salonu  podciąć końcówki  i powiedziałam, że chcę tylko podciąć końcówki, bo zapuszczam włosy, ale (i tu mi się wymknęło, jak zawsze), jeśli ma pani inne propozycje, to ja chętnie posłucham. A pani fryzjerka stwierdziła, że skoro zapuszczam, to tylko podetnie końcówki i trochę odświeży grzywkę. I tak mi podcinała i odświeżała przez godzinę. Naprawdę czuję się dopieszczona i wyszłam bardzo zadowolona z fryzury. Rafał powiedział, że nie wyglądam na 40 lat, a gdy się zaczęłam dopytywać na ile wyglądam, powiedział, że na 32. Jeśli dodam jeszcze, że przez godzinę cierpliwie na mnie czekał u fryzjera, to zacznie się tu wyłaniać obraz męża idealnego. 

  

1 komentarz do PODCINANIE KOŃCÓWEK

  • A.

    Najważniejsze, że i Ty i Twój mąż jesteście zadowoleni z efektu ((:
    Ale salon faktycznie jak z marzeń, aż niemożliwe jak na polskie realia..:D

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>