Kategorie

PSYCHOLOGIA TŁUMU

 Artystka śpiewała Pieśń Solvejgi. Skończyła i publiczność zaczęła klaskać. Jednak to nie był jeszcze koniec, bo orkiestra grała dalej. Wszystkim zrobiło się wsytyd z powodu falstartu. Gdy skończyl się kolejny utwór, nikt nie zaklaskał. Każdy czekał, aż klaskać zacznie ktoś. Trwała ta cisza dłuższą chwilę, aż w końcu znalazł się odważny meloman. Altowiolista w orkiestrze uśmiechnął się nawet kpiąco, chociaż może mi się zdawało, bo siedziałam daleko.
 Też się dałam ponieść tłumowi. A myślałam, że nigdy mnie to nie spotka…

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>