Kategorie

PETENCI

 Udałam się dzisiaj do oddziału NFZ po odbiór EKUZ. Zdziwił mnie tłum ludzi tuż przy wejściu – była 8:10, zwykle o tej porze jest pusto. Weszłam i ruchem reki zostałam zatrzymana przez strażnika – uprzejmego i młodego.

- Dzień dobry. Proszę zaczekać. Panie mają teraz zebranie.
- Dzień dobry. Zaczekam, oczywiście – i weszłam  dalej korytarzykiem w prawo, żeby usiąść sobie wygodnie tuz przed stanowiskiem wydawania kart. Inni czekali karnie w holu. Siłą rzeczy byłam pierwsza w kolejce, choć miałam mikro wyrzuty sumienia i tylko cudem nie zostałam zlinczowana. A może podziwiali mnie w milczeniu, że miałam odwagę przejść.

***

 Przyszłam  wczoraj na zebranie rodziców . Przy wejściu powitała mnie Pani Woźna – najważniejsza w szkole osoba. Wskazała mi ławeczkę tuz przy drzwiach.

- Tu siadać i czekać, bo podłogi mokre i się mi naniesie błoto. Kto to widział przychodzić pół godziny przed czasem!

Nie miałam odwagi się sprzeciwić. Szacun dla Pani W. – nigdy ne wypuści dziecka ze szkoły, jeżeli pisemne zwolnienie od rodziców nie jest potwierdzone podpisem nauczyciela.

1 komentarz do PETENCI

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>